poniedziałek, 13 sierpnia 2012 | By: Harashiken

Extensa

Autor: Jacek Dukaj
Tytuł: Extensa
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
Oprawa: twarda
Liczba stron: 121
Status: posiadam
Ocena: 5/6

Przeszłość w przyszłości o to jak najlepiej można by opisać świat Extensy. "Saga rodzinna z czasów ostatnich rodzin, (...) odległa przyszłość jak baśniowa przeszłość" jak głosi blurb i nie znajduję słów by lepiej to ująć.

Zielony Kraj będący dawną Grenlandią to ostoja ostatnich ludzi hołdujących Tradycji, próbujących desperacko zachować człowieczeństwo, z którego większość populacji zrezygnowała na rzecz ewolucji. Pozbawieni wytworów technologii bardziej skomplikowanych niźli telewizor (który i tak zresztą już nie działa), żyją na rodzinnych farmach, przekazując obowiązki i umiejętności z pokolenia na pokolenie. Jedni hodują konie, inni prowadzą różnego rodzaju uprawy, na Targu zaś następują wymiany nadmiaru towarów i tak płynie życie z dnia na dzień. A wszystko to utrzymuje się na cienkiej nitce Przymierza.

My zaś śledzimy losy chłopca wychowanego na farmie hodowców koni. Od lat młodzieńczych przez dojrzewanie, przypadkową fascynację zapomnianą już nauką, miłość, dorosłość, przez zdrady, żałoby, układy, chwile piękne i smutne, aż po nieznane. 

Niewiarygodne jest jak wiele Dukaj potrafi zawrzeć w tak cienkiej książce i jednocześnie zachować naturalność i realizm. Oczywiście jak na tego autora przystało przyjdzie nam przebrnąć przez praktycznie niezrozumiałe opisy dziwnych zjawisk, których jednak ogólny sens na pewno do czytelnika dotrze. Szczerze się zastanawiam czy rzeczywiście dukajowskie tłumaczenia mają jakiś sens czy to tylko pseudointeligenty bełkot mający nadać książce odpowiedni charakter i klimat. I spełni on na pewno swoje założenie jeśli tylko nie odstraszy wcześniej mniej doświadczonego czytelnika.

To już trzecia z kolei powieść tego autora i naprawdę utwierdzam się w przekonaniu, że Dukaj nie potrafi źle pisać. Coraz większy rośnie też mój podziw i szacunek do tegoż autora i niewątpliwie kiedy patrzyłem gdzieś w inną stronę stał się dla mnie numerem jeden jeśli chodzi o polskich fantastów literackich. Twórczość Jacka Dukaja jest niezwykle specyficzna, dlatego też na pewno nie do każdego trafi i jeśli do tej pory nie przypadła wam do gustu "Extensa" na pewno tego nie zmieni. Nie radziłbym również od niej zaczynać swojej znajomości z tym autorem, choć książka jest zwodniczo cienka to łatwo może odstraszyć swoją nietypowością.

7 komentarze:

Simon pisze...

Znakomita książka, jedna z lepszych Dukaja jakie czytałem. Co prawda zgadzam się z Tobą, że miejscami opisy są naprawdę trudne i gdzieniegdzie można się troszkę pogubić, za to skutecznie rekompensuje to cała reszta, z treścią i wyrazistymi bohaterami na czele. Do tej pory mam w głowie niezapomniany opis wspominania dziadka, przez głównego bohatera. Świetna rzecz.
Generalnie nie jestem zbyt dobrze obeznany w polskiej fantastyce, to znaczy wielu autorów kojarzę, ale nie wszystkich czytałem. Tymczasem z tych, z którymi miałem już okazję się zapoznać, Dukaj według mnie również jest numerem jeden. Co więcej, to jest tak wysoki poziom, że innym polskim twórcom brakuje do niego bardzo, bardzo wiele.
Widzę, że teraz czytasz "Lód". Ja właśnie też dorwałem go w swoje ręce, choć pewnie będę potrzebował dość dużo czasu, zanim przez niego przebrnę. Ale liczę, że będzie to czysta przyjemność:)
Pozdrawiam gorąco

czas-odnaleziony pisze...

Mnie zaczarowala "Perfekcyjna niedoskonalosc" (tez momentami byla absolutnie niezrozumiala, co mnie wcale nie zrazalo ;-)) ), na pewno przeczytam "Extense".

Viginti Tres pisze...

Jeszcze zależy, czy nietypowość odstrasza. ;) Ja zaczęłam właśnie od Extensy, będąc dzieciakiem w gimnazjum, i to był dobry początek. Jedynym lepszym pomysłem mogło być sięgnięcie po Córkę łupieżcy, no ale wtedy to ona jeszcze nie powstała.

viv pisze...

Widzę, że Extensa jakby napisana dla mnie - krótka a treściwa :) Musze poszukać, bo to już druga jej recenzja blogowa czytana przeze mnie w niedługim czasie, i obie są bardzo zachęcające :)

Barbara Silver pisze...

Witam :)

Dukaj, według mnie oczywiście, jest jednym z najlepszych pisarzy SF w tym kraju (po nieodżałowanym Lemie, choć tworzy nieco odmienny styl) i śmiało można go wpisać na światową listę. Nie jestem wprawdzie bezkrytyczna w stosunku do niektórych jego tworów literackich, ale to kwestia scenerii, jak sądzę, bo kunsztu w żadnym wypadku nie można mu odjąć. "Extensy" jeszcze nie miałam przyjemności, ale po twoim opisie, tylko utwierdziłam się w przekonaniu, że przeczytać trzeba.

Pozdrawiam serdecznie :)

Darth Morrigan pisze...

Większość polskich fantastyków to w ogóle pisze jakby język polski sprawiał im problemy. A Dukaja nie wydaje Fabryka Słów, co samo mówi za siebie :D A jak "Lód" Ci się czyta?

Harashiken pisze...

Simon: Bo widzisz, większość polskich fantastów pisze czysto rozrywkowo, natomiast Dukaj hmm... inteligentnie. Wymaga od czytelnika uwagi, skupienia, skłania do przemyśleń poprzez poruszanie tematów daleko wykraczających poza obręb standardowej fantastyki.

"Lód" rzeczywiście może zabrać sporo czasu i to nie tylko ze względu na objętość, ale także samą treść, która nierzadko wymaga pełnego skupienia. Lektura, lekturą, ale ciekaw jestem ile będę podchodził do opisania "Lodu" ^^

czas-odnaleziony: Miejscowa absolutna niezrozumiałość to element charakterystyczny dzieł Dukaja ;)

Viginti Tres: No to podziwiam, ja nie łyknąłbym niczego takiego w gimnazjum ;)

Viv: Cieszę się, że zainspirowałem :)

Barbara Silver: Cóż przede wszystkim czasy się zmieniły, Dukaj pisze znacznie bardziej nowocześnie i realistycznie. Poza tym nie mam nic dodania ;)

Darth Morrigan: "Fantastyków"? Ciekawe określenie ;) Czy ja wiem, nie tylko FS wydaje naszych choć niewątpliwie wyłapuje wielu. Z drugiej strony ciekaw jestem jak wyglądałyby dukajowskie okładki gdyby to FS go wydawała ^^

"Lód"? Pisałem już powyżej, wymaga uwagi i skupienia więc nie idzie zbyt szybko, ale radzę sobie :)

Prześlij komentarz

Ostatnio postanowiłem otworzyć komentarze dla wszystkich. W związku z tym przestroga - komentujących anonimowo proszę o podpisywanie się. Komentarz anonimowy + wątpliwa jego wartość = śmietnik to samo tyczy się podpisanych komentarzy anonimowych, które uznam za zwykły spam. Anonimów proszę również o stosowanie chociaż podstawowych zasad ortografii. Porządek musi być, dziękuję, dobranoc!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...