środa, 20 lutego 2013 | By: Harashiken

Limes inferior

Autor: Janusz A. Zajdel
Tytuł: Limes inferior
Wydawnictwo: superNOWA
Oprawa: miękka
Liczba stron: 284
Status: posiadam
Ocena: 5/6

Wokół "Limes inferior" trochę krążyłem. Jest to niewątpliwie ważne dzieło, sztandarowa powieść Janusza Zajdla, którego nazwiskiem sygnuje się przecież jedną z najważniejszych polskich nagród literackich w dziedzinie fantastyki. To trzeba znać! W dodatku książka małego formatu i niewielkiej objętości. Wszystko jednak sprowadzało się do tego, że jest to fantastyka socjologiczna, a ta nieodmiennie kojarzy mi się z Lemem, który to nie zawsze lekko pisał. Stąd też moje wątpliwości czy akurat teraz ten gatunek to dobry pomysł. Obawy były niepotrzebne, książka jest przystępna, czyta się szybko i płynnie, a przedstawiony świat jak i historia intrygują już od pierwszych stron.

Otóż znany nam świat nagle się przekształcił, to co znamy i do czego przywykliśmy obróciło się w niepojęty ustrój. Ludzie podzieleni na klasy według poziomu inteligencji, wielkie aglomeracje dostarczające mieszkańcom wszystkiego co potrzebne, przeznaczenie terenów pozamiejskich na zautomatyzowane hodowle żywności, ujednolicenie rządów, sprowadzenie wszystkich dokumentów i środków pieniężnych do jednej jedynej karty zwanej kluczem to tylko wierzchołek góry lodowej. Choć wielu pamięta jeszcze czasy sprzed tych zmian nikt nie jest w stanie określić momentu przejścia, które jak widać po zmianach musiało być dosyć gwałtowne.

Głównym bohaterem jest Sneer, drobny kombinator zajmujący się liftingiem czyli nielegalnym podwyższaniem klasy inteligencji. Poprzez swoje działania wplątuje się w sprawy, które nie tylko odmienią jego życie, ale też odkryją tajemnicę tego podejrzanego świata.

Na uwagę zasługuje ciekawy wizerunek obcej cywilizacji, która oczywiście musiała maczać w tym palce. Blurby zdradzające ważne jeśli nie najważniejsze fakty są złe, ale co poradzić jeśli bez tego nie można powiedzieć zbyt wiele o książce? Tak więc i ja tego niestety nie uniknę. W literaturze jak i w filmie raczy się nas różnorodnymi obliczami spotkań z obcą cywilizacją, próby porozumienia, jego brak, deklaracje wojny, prośby o azyl czy brutalne inwazje, a wszystko co złe przypisuje się bezmyślnej żądzy niszczenia bądź przedstawia jako niemożliwe do zinterpretowania pobudki rasy o znacznie wyższej świadomości. Zajdel podsuwa nam wizję inteligentnej i bynajmniej nie wrogiej cywilizacji, która jednak fanatycznie pragnie zmienić wszechświat na własną modłę bo ich system to bezbłędny i optymalny system. A fanatyków lepiej nie drażnić, zwłaszcza jak się nie dysponuje technologiami, którymi można im dorównać. Jasne, być może pomysł ten podyktowany jest ówcześnie panującym ustrojem politycznym i jest jego zawoalowaną krytyką, bądź też obiektywnym przedstawieniem jego wad i zalet, z drugiej jednak strony czymkolwiek by ta wizja nie była podyktowana jest dla mnie czymś nowym, ciekawym i godnym uwagi na polu sf i obcych cywilizacji. Chociaż być może jest to po prostu mój brak doświadczenia w tym gatunku.

Nie wiem jak wygląda kwestia z innymi pozycjami Zajdla, jednak z czystym sumieniem mogę polecić każdemu "Limes inferior" na pierwsze spotkanie z tymże autorem. Mnie książka przypadła do gustu i na pewno w przyszłości sięgnę po inne dzieła autora.

6 komentarze:

Fka pisze...

Też niedawno pierwszy raz zetknęłam się z twórczością tego autora. Akurat trafiłam w bibliotece na taki zbiór opowiadań "List pożegnalny". Już ta niewielka próbka twórczości Zajdla spowodowała, że kupiłam kilka innych jego książek, w tym "Limes inferior", więc niebawem sprawdzę :)

Agnes pisze...

Czytałam, potem słuchałam, stwierdzam, że książka świetna, choć zakończenie nie przypadło mi do gustu.

Immora pisze...

Muszę w końcu coś przeczytać Zajdla, bo wstyd :P

Jezebel pisze...

O, też kiedyś czytałam 'Limes inferior'. I choć to było dawno, mgliście pamiętam, że się podobało. Trzeba więc kiedyś będzie do Zajdla powrócić.

prosperiusz pisze...

Ciekawa lektura, podoba mi się

Anonimowy pisze...

Polecam Waszej uwadze początek książki - rozważania Sneera o czasie wolnym, to jest po prostu mistrzostwo.
Natomiast zakończenie książki nie jest przypadkowe, co często jest autorowi wytykane. Uważam, że zakończenie jest mistyczne, fantasy, ale logiczne i dopełniające całość. I widać w całej powieści ścieżkę prowadzącą do takiego zakończenia.
Podsumowując: Warto i trzeba przeczytać, najlepiej kilkakrotnie, bo wtedy odkrywa się rzeczy niewidoczne przy pierwszym czytaniu.
To niebywałe, jak skutecznie Zajdel opisał drogę do zniewolenia, którą dziś pewnie i śmiało kroczymy.
Sławomir Korzeniowski
Świdnica

Prześlij komentarz

Ostatnio postanowiłem otworzyć komentarze dla wszystkich. W związku z tym przestroga - komentujących anonimowo proszę o podpisywanie się. Komentarz anonimowy + wątpliwa jego wartość = śmietnik to samo tyczy się podpisanych komentarzy anonimowych, które uznam za zwykły spam. Anonimów proszę również o stosowanie chociaż podstawowych zasad ortografii. Porządek musi być, dziękuję, dobranoc!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...