piątek, 16 grudnia 2011 | By: Harashiken

TOP10 #4 - Wymarzone prezenty książkowe

"Top 10 to akcja, przy okazji której raz w tygodniu na blogu pojawiają się różnego rodzaju rankingi, dzięki którym czytelnicy mogą poznać bliżej blogera, jego zainteresowania i gusta. Jeżeli chcesz dołączyć do akcji - w każdy piątek wypatruj tutaj nowego tematu na dany tydzień."

Dziś czas na Wymarzone prezenty książkowe :) Czyli w moim wypadku w większości najwspanialsze i najlepiej prezentujące się na półkach książki, albo te najcięższe do upolowania, a co za tym wszystkim idzie lista składa się z pozycji, które prędzej czy później sam zapewne własnoręcznie skompletuję :D Kolejność zupełnie przypadkowa, nie widzę sensu i możliwości jej wartościowania.

Numer 1 - Czarna Kompania
Sześć brakujących tomów pierwszego wydania Czarnej Kompanii to coś co chciałbym by znalazło się w mojej książkowej kolekcji obok wydania zbiorczego :)

Numer 2 - Raymond E. Feist

Cztery brakujące tomy z pierwszych cyklów Feista. Te najdroższe i najrzadsze oczywiście, liczę że w kiedyś w końcu uda mi się upolować ładne egzemplarze w przystępnej cenie. Co prawda jeszcze nie mam Trylogii Imperium i cyklu zapoczątkowanego tomem "Lot Nocnych Jastrzębi", ale te są dostępne w nowych i łatwych do dostania wydaniach w niezbyt wygórowanych cenach więc nie są jakimiś super wymarzonymi książkami.

Numer 3 - Philip K. Dick

Trzy kolejne pozycje z serii "Dzieł wybranych" tegoż autora, których jeszcze w swojej kolekcji nie posiadam.

Numer 4 - Diuna

Tom pierwszy już na półce, o czym dobrze wiecie z przedostatniego stosiku. Pozostałe do skompletowania :)

Numer 5 - Mroczna Wieża

MW w twardej oprawie czy trzeba coś więcej tłumaczyć? Jeden z trudniejszych dla mnie zakupów z racji tego, że już przeczytana, a w takim wypadku zawsze znajdzie się coś ważniejszego do nabycia czego jeszcze nie znam.

Numer 6 - Jacek Dukaj

Co tu dużo mówić, kolekcja dzieł Dukaja w twardych oprawach to to co każdy fantasta chciałby mieć na półce. ^^

Numer 7 - Malazańska Księga Poległych

Number one na mojej liście "must have", wydanie kolekcjonerskie MKP do na bycia wyłącznie na specjalne zamówienie w wydawnictwie. Niestety odkładanie na nie nie idzie mi najlepiej. ^^

Numer 8 - Dzieła Stanisława Lema

Pierwsza część dzieł zebranych SL stoi na półce, druga to właśnie to co mi się marzy, pomimo że nie wszystkie są fantastyką.

Numer 9 - Harry Potter

Moje egzemplarze w miękkiej oprawie były już tyle razy czytane, że prawie się rozlatują. Sam nie wiem czemu nigdy nie zacząłem kupować w twardej, zamierzam więc kiedyś przy wolnych funduszach nadrobić te zaległości.

Numer 10 - Cryptonomicon

Ostatni choć nie najmniej ważny, cegiełka w twardej oprawie, która znajdzie godne miejsce na moich pólkach.
sobota, 10 grudnia 2011 | By: Harashiken

Elantris

Autor: Brandon Sanderson
Tytuł: Elantris
Wydawnictwo: MAG
Oprawa: miękka
Liczba stron: 678
Status: posiadam
Ocena: 6/6

Tytułowe Elantris to wielkie miasto zamieszkiwane niegdyś przez ludzi, którzy dzięki swojej magii dorównywali bogom. Elantrianie za pośrednictwem specjalnych symboli potrafili ukierunkowywać energię dzięki której czynili niemalże cuda. Posiadali wielką mądrość i siłę, potrafili leczyć innych, a ich ciała błyskawicznie się goiły. Ludzie z zakątków całego Opelonu przyjeżdżali by móc przejść się ulicami Elantris, podziwiać architekturę, czy tez skosztować niesamowitej elantryjskiej kuchni. Niektórzy powiadali nawet, że mieszkańcy Elantris są nieśmiertelni. Najlepsze zaś było to, że każdy mógł zostać Elantrianinem. Shaod uderzała losowo, przeważnie nocą, a gdy ta przemijała dla danej osoby rozpoczynało się nowe życie.

Wszystko to skończyło się dziesięć lat temu. Elantrianie nagle stracili swoją moc, magia przestała działać, a mieszkańcy sąsiednich miasteczek nieprzychylni i zazdrośni o chwałę Elantrian wykorzystali to by zdobyć władzę, splądrować miasto bogów i wybić bądź uwięzić tych, których nie zabiła nagła utrata mocy. Shaod jednak nie przestała uderzać, tyle tylko, że teraz nie jest ona błogosławieństwem tylko przekleństwem. Plamy na skórze, wypadające włosy i odrzucenie przez ludzi oto co spotyka teraz dotkniętych przez Shaod. Taki człowiek jest uznawany za zmarłego i zamykany w zrujnowanym Elantris, które stało się więzieniem dla wszystkich objętych przekleństwem.

Śledzimy losy trojga bohaterów, księcia Raodena dotkniętego przez "chorobę" i odrzuconego przez własnego ojca, księżniczki Sarene z sąsiedniego królestwa, która przybyła poślubić Raodena przypieczętowując tym samym pakt pomiędzy królestwami i Hrathen'a kapłana z nieprzyjaznego państwa, który przybył "uratować" tutejszą ludność nawracając ich na religię własnego narodu. Wkrótce królestwo zaczyna podupadać, Hrathen zaś podejmuje działania mające na  celu osłabienie pozycji króla i zastąpienie go człowiekiem przychylnym jego religii. Sarene dzięki pomocy przyjaciół Raodena podejmuje własne działania i pomiędzy nią, a kapłanem rozpoczyna się polityczna batalia. W między czasie księżniczka stara się również rozwikłać tajemnicę nagłej śmierci Raodena, która wydaje jej się bardzo podejrzana. W Elantris zaś książę próbuje ułożyć sobie życie w nowym nieprzyjaznym środowisku, a przy okazji rozwikłać zagadkę jego upadku i uratować od losu gorszego niż śmierć nie tylko siebie, ale i innych nieszczęśników dotkniętych przez klątwę.

Choć rozdziały poświęcone księżniczce i kapłanowi w niczym nie ustępują historii Raodena, a ich działania śledzi się z nieskrywaną przyjemnością, kiedy to co rusz pokrzyżowane plany zmieniają się w mgnieniu oka by wykorzystać zagrywkę przeciwnika to jednak mnie najbardziej pociągały rozdziały poświęcone księciu. Sytuacja Raodena wyglądała na beznadziejną, ten jednak się nie poddawał, eksploracja tego niesamowitego i intrygującego miasta, odkrywanie jego kolejnych tajemnic i dążenie do rozwikłania zagadki upadku wszystko to porwało mnie bez reszty, a pozostałe dwie historie były tylko tłem, historią zza nieprzebytego muru, która tu we wnętrzu nie miała wielkiego znaczenia.

Samo zakończenie pozostawić może jednak pewien niedosyt. Choć problemy bohaterów w pewnym sensie zostały rozwiązane to groźba większego zagrożenia nadal wisiała nad ich głowami. Nie sądzę jednak by Elantris miało doczekać się kontynuacji, to mimo wszystko zamknięta już historia, która z założenia miała zawierać się w jednym tomie.

Gorąco polecam każdemu fantaście to debiutanckie dzieło Sandersona. Nie można przejść obok niego obojętnie. Poza tym to powieść niezobowiązująca (1 tom!), a takich w fantastyce nie ma na pęczki :)
niedziela, 4 grudnia 2011 | By: Harashiken

TOP10 #3 - Ulubione cykle

"Top 10 to akcja, przy okazji której raz w tygodniu na blogu pojawiają się różnego rodzaju rankingi, dzięki którym czytelnicy mogą poznać bliżej blogera, jego zainteresowania i gusta. Jeżeli chcesz dołączyć do akcji - w każdy piątek wypatruj tutaj nowego tematu na dany tydzień."

Dzisiejszy temat: Ulubione cykle (w mojej wersji lub jak to brzmiało w oryginale Ulubione serie książkowe). Spośród wymienionych, nie wszystkie są zamknięte, niektóre nadal są w trakcie tworzenia, inne są nadal w trakcie czytania przeze mnie co wcale nie przeszkadza temu by już zasłużyły sobie na miejsce ulubionych. Tym razem uszeregowane w kolejności rosnącej, choć czołówka jak zwykle w miarę płynna ;)

Miejsce 10. - Harry Potter - za świat pełen magii, który pochłonął mnie bez reszty i który towarzyszył mi przez wiele lat mojego życia.

Miejsce 9. - Władca Pierścieni - w sumie to nie cykl, ale jakżebym mógł go tu nie wcisnąć? A zatem Władek znalazł się tu za fundamenty gatunku fantasy, za przyczynienie się do powstania wielu innych wspaniałych dzieł tego gatunku i za wspaniałą, wciągającą i niesamowitą historię i bogaty świat.

Miejsce 8. - Trylogia Zimnego Ognia - za Geralda Tarranta i Damien'a Kilcanon'a Vryce'a.

Miejsce 7. - Cienie Pojętnych - za oryginalny pomysł, niesamowite rasy, ich odmienność, społeczności, kulturę, za wszystko co z mieszkańcami tego świata związane.

Miejsce 6. - Opowieści z meekhańskiego pogranicza - za pomysł, za świat, za niesamowite opowieści i sposób w jaki pojedyncze opowiadania łączą się w jedną wspólną historię. A także za to, że to nasze, polskie!

Miejsce 5. - Pan Lodowego Ogrodu/Wiedźmin - za głównych bohaterów, za to, że należą do typu, który uwielbiam, za ich ironiczne uwagi, za ich umiejętności, za ich specyficzny humor. PLO za niesamowity świat, Wiedźmin za historię i humor nie tylko Geralta, ale i całej serii.

Miejsce 4. - Koło Czasu - za monumentalne dzieło, ogromny świat, mnogość wspaniałych postaci, ilość wątków i jedno z najlepszych jeśli nie najlepsze epickie fantasy jakie powstało i jakie czytałem.

Miejsce 3. - Czarna Kompania - za bohatera zbiorowego, czarny humor, obraz żołnierskiego życia, niesamowitą historię, język, styl, a także za geniusz autora.

Miejsce 2. - Hyperion Cantoos - za wspaniałą wizję wszechświata, za niesamowitą i piękną historię, za nastrojowość drugiej tetralogii.

Miejsce 1. - Mroczna Wieża - za... wszystko. Za niezaprzeczalny geniusz King'a, za historię, niezwykły świat, połączenie elementów różnych gatunków, za postacie, pomysł, za niezwykłość całej serii, panujący w niej nastrój, za wiele scen, za to, że była to seria, która mną wstrząsnęła jak mało co.

Słowem wyjaśnienia: Dopiero podczas pisania zorientowałem się, że na listę nie trafił Wiedźmin, a że 10 miejsc zajętych już było i nie potrafiłbym się niczego pozbyć postanowiłem połączyć go z PLO jako, że dla mnie obie pozycje są pokrewne.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...