poniedziałek, 29 sierpnia 2011 | By: Harashiken

Zysk i S-ka leci w kulki! - czyli frustracja czytelnika

W ostatnim wpisie odnośnie nowego stosiku napisałem, iż Pomruki Burzy były wielkim zawodem tego stosiku. Z braku czasu przed wyjazdem nie miałem możliwości rozwinięcia tej myśli. Oto obiecany wpis i wyjaśnienie powodu mojego niezadowolenia:

Tadam!
Po lewo ostatni wydany tom cyklu, po prawo najnowszy i pierwszy z trzech będących zakończeniem cyklu.

No i jak to wygląda? Nie chcąc używać wieelu brzydkich wyrazów powiem tylko - masakrycznie. Sześć lat czekania na początek końca cyklu i cztery lata od polskiego wydania ostatniego tomu z napisanych przez Jordana i dostajemy niespodziankę. W czasach kiedy wydawnictwa żerują na czytelnikach dzieląc obszerniejsze tomy na części i wymuszając wydanie 2x tyle pieniędzy Zysk zebrał się na ukłon w stronę czytelników i wydał "Pomruki..." w jednej części. Ale żeby to było możliwe zwiększył format książki. Nóż mi się w kieszeni otwiera na myśl o inteligencie, który wpadł na ten pomysł, a tym bardziej kiedy spoglądam na półkę i widzę 21 małych tomów i wielkie opasłe tomisko wystające przed szereg i wynoszące się ponad nim.

Jakby tego było mało Zysk wydał również reedycję dwóch najrzadszych i najtrudniejszych do zdobycia części cyklu. Mowa tu o "Ogniach Niebios" i "Spustoszonych Ziemiach". Te również zostały wydane w jednej części tak jak miało się to w oryginale i... w takim samym formacie co "Pomruki Burzy". O ile jeszcze końcowy tom przeboleć jakoś można to wyobraźcie sobie kogoś kto ww. tomów nie ma. 19 części w formacie 11,5 x 18,5 cm, a w samym środku wielki grubas 14 x 20,5 cm. Gratuluje wydawnictwu tak poronionego pomysłu. Pozostaje tylko mieć nadzieję, że pewnego dnia postanowią wydrukować wydanie rozbite na dwie części pasujące do reszty cyklu.

###

Na dzień dzisiejszy tj. sierpień 2012 (tak trochę czasu minęło od publikacji wpisu) wydane zostało już pięć tomów w nowym formacie. W okolicy czasu publikacji wpisu pisałem do wydawnictwa z zapytaniem o stary format i niestety odpowiedzi się nie doczekałem. Tak więc uważam, że Zysk ma czytelników i ich opinię w głębokim poważaniu i jeśli kogoś nie stać na kompletowanie KC od nowa, bądź ma sentyment do starego wydania, którego pozbyć się nie chce może zapomnieć o kolekcji KC w jednolitym wydaniu. Nie sądzę by była nadzieja na skończenie go w starym formacie.

4 komentarze:

Karodziejka pisze...

Rzeczywiście można się sfrustrować - ja się nad Ziemiomorzem zastanawiałam długo m.in. ze względu na to, że pierwszy tom odbiega od reszty - wydany był przez inne wydawnicto jeszcze. Jednak tam, mimo tego, że różne wydawnictwa zachowany został styl okładki, o wielkościach nie wspominając, różni się jedynie rozplanowanie napisów. Tutaj zaś jedno wydawnictwo, a tomy tak różnie wydawane.

Może jednak to było jedyne wyjście ze względów ekonomicznych i w przeciwnym wypadku w ogóle ostatnie tomy by się nie ukazały?

Marvil pisze...

Widać jak to wydawnictwo liczy się z czytelnikami. Wznowienie dwóch pierwszych tomów w innym formacie jest dla mnie zrozumiałe, ale wydanie ostatnich książek w innym rozmiarze to gruba przesada. Mam nadzieję, że nie wpadną na podobny pomysł przy "Pieśni Lodu i Ognia" Martina.

U mnie też Ziemiomorze się wyróżnia. Pierwsza część jest normalnej wysokości książka, a resztę mam w wersji kieszonkowej. Postawiłem pierwszy tom na inną półkę i mnie to, aż tak nie razi. :)

Agnes pisze...

Też bym była zła.

ksiazkowo pisze...

Uuuu, kicha, nienawidzę takich zagrań u wydawnictw. Inne rozmiary, inaczej drukowane tytuły na grzbietach (raz w jedną, raz w drugą stronę), różne grafiki okładek w ramach tej samej, niby spójnej serii - wywołuje to u mnie zgrzytanie zębami i odsyłanie danego wydawnictwa do diabła. A szczególnie właśnie trafia mnie szlag, jak książki nie są równe, współczuję więc.

Prześlij komentarz

Ostatnio postanowiłem otworzyć komentarze dla wszystkich. W związku z tym przestroga - komentujących anonimowo proszę o podpisywanie się. Komentarz anonimowy + wątpliwa jego wartość = śmietnik to samo tyczy się podpisanych komentarzy anonimowych, które uznam za zwykły spam. Anonimów proszę również o stosowanie chociaż podstawowych zasad ortografii. Porządek musi być, dziękuję, dobranoc!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...