niedziela, 31 lipca 2011 | By: Harashiken

Księga Całości

Autor: Feliks W. Kres
Tytuł: Północna Granica, Król Bezmiarów, Grombelardzka Legenda (tom 1 i 2), Pani Dobrego Znaku (tom 1 i 2)
Cykl: Księga Całości
Wydawnictwo: MAG
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Liczba stron: 2863
Status: posiadam
Ocena: 5+/6

Przyznam szczerze, że do rodzimego fantasy nigdy przekonany nie byłem, nigdy nie wiadomo cóż może się trafić. Zanim, bowiem zagraniczne dzieła trafią na nasze półki zdążą już sobie wyrobić renomę na świecie, a i poprzez decyzje wydawnictw wiele miałkich powieści się przesiewa. Dlatego też do „Księgi Całości” podszedłem ostrożnie. Zaintrygowały mnie opinie mówiące, że jest to najmroczniejszy i najbrutalniejszy polski cykl fantasy. Byłem ciekaw.

Pierwsze wrażenie było… nienajlepsze. Nie tego szukam w fantasy. Bardziej chyba interesują mnie barwne światy, ciekawa magia, przygody. Choć to często wiąże się ze sztampową fabułą „od zera do bohatera”, więc z chęcią sięgam po książki z innowacyjnymi pomysłami. U Kresa zaś na początku widać tylko wojnę, wojnę i jeszcze trochę wojny. Powieść militarystyczna pełną gębą, opisy ruchów wojsk, manewrów, podchodów i zasadzek ciągle i wciąż. Okraszone pewną dozą polityki. Ale taka właśnie jest północna granica, tam trwa wojna z alerskimi plemionami. Trup ściele się gęsto po obu stronach, autor bowiem nie szczędzi nikogo, taka jest wojna i koniec. Jest to na swój sposób minus bowiem ciężko przyzwyczaić się do któregoś z bohaterów, kiedy może się okazać, że po udanej akcji kiedy wszystko powinno skończyć się dobrze kogoś trafia zbłąkana strzała. Ale nigdy nie znasz dnia ani godziny. Pierwszy tom jest jednak krótki, zaciekawiony wizją Kresa postanowiłem chwycić za kolejne. Im dalej w las tym więcej drzew jak to mówią, zatem do bitew dochodzi polityka. Dwa aspekty fantasy, które w takich ilościach wprost „uwielbiam”. Jednakże pod płaszczykiem militarystyki i polityki kryje się coś znacznie wspanialszego. Ale o tym później.

Najbardziej intrygującym elementem „Księgi Całości” jest chyba fakt, że po 4 tomach (wydanych w 6 częściach) nadal tylko podejrzewam dokąd zmierza autor i co jest ostatecznym celem powieści. Każdy tom to osobna historia, z innej części Szereru. Armektańczycy podbili wszystkie ziemie, stworzyli prowincje, Dartan, Grombelard i Garre. Zapanował wieczny pokój, a okazyjne walki toczy się jeszcze tylko przy północnej granicy, za którą na niewielkim skrawku kontynentu rządzi inna, niepojęta siła – Aler. Każda część cyklu to inna opowieść, inni bohaterowie, inna część wiecznego cesarstwa. Czasem słyszymy o tych, których losy śledziliśmy wcześniej, lub docierają do nas echa wydarzeń z poprzednich części, ale akcja zawsze skupia się na nowej historii. Bohaterowie zaś są bardzo prawdziwi, ludzcy. Zazwyczaj to zwykli ludzie w nie zawsze zwykłych okolicznościach. I choć wydawać by się mogło, że przeznaczone im są czyny, których echa dotrą do innych prowincji, a może nawet zatrzęsą całym wiecznym cesarstwem, to są oni tylko ludźmi. Zawsze mogą się potknąć i nie sprostać celom, które sobie wyznaczyli. Na uwagę zasługuje szczególnie brak podziału na dobro i zło. Choć toczą się tu nieustanne bitwy nie można jednoznacznie określić po czyjej stronie stoi racja. Obie strony mają swoje racje, słuszne racje i ideały, dla których się poświęcają i za które giną. Warto jeszcze wspomnieć o tym, iż pod niebem szereru poza ludźmi rozumem zostały obdarzone koty i sępy. O ile o tych ostatnich naprawdę niewiele wiadomo, o tyle koty są niezwykle interesujące. Nie będę tu się o nich rozpisywał, sami możecie je poznać, jednakże muszę przyznać, że zostały stworzone niezwykle prawdziwie. Ich charakter i zasady, którymi się rządzą, motywy postępowania, sposób prowadzenia rozmów wszystko to jest tak odmienne od ludzi, a jednocześnie tak naturalne i prawdziwe. Są niewątpliwym atutem tej serii.

Pod pozorem zupełnie niezwiązanych ze sobą historii pełnych bitew i polityki Kres przedstawia nam spójny obraz Wiecznego Cesarstwa. Z rozmów i opisów wyłania się powoli struktura cesarstwa i jego prowincji, struktura wojska, polityka cesarstwa i jego prowincji, wierzenia i obyczaje poszczególnych ludów, ich historia i kultura. Jednym słowem poprzez te historie autor przedstawia nam wykreowany przez siebie świat, niezwykle szczegółowy i spójny świat. Tak przynajmniej mnie się wydaje, bowiem nie znalazłem tu innego punktu wspólnego dla wszystkich części, który wiódłby nas do jakiegoś konkretnego, szczególnego momentu bądź wydarzenia pod koniec serii. Niestety niedane mi chyba będzie przekonać się czy moje podejrzenia są słuszne. Od dawna o Kresie nic się nie słyszało, a wydawnictwo już jakiś czas temu umieściło podobno notkę, iż autor zrezygnował z pisania. Pod znakiem zapytania stoi, więc wydanie 3 tomowej części „Wieczne Cesarstwo”. Być może coś się zmieni, mam taką nadzieję bowiem jest to seria niezwykła, choć tylko dla wybranych. Nie każdemu szczególny styl Kresa przypadnie do gustu. Ja osobiście cenię wartościową fantastykę nawet jeśli jej treści niezbyt wpasowują się w moje gusta. Dlatego też polecam wszystkim tym, którzy szukają czegoś odmiennego.

Obecnie liczę na nowe wydanie „Porzuconego Królestwa” i „Tarczy Szerni” jeśli się ukażą, na pewno uzupełnię opinię po ich przeczytaniu. Jeśli zaś nie, będę musiał wymienić nowe wydanie na stare, w którym te tomy się ukazały, ale to już plany dalekosiężne.

###
Publikowane na lubimyczytac.pl

Notka dla wszystkich zainteresowanych cyklem:
Stare wydanie obejmuje 6 części cyklu (w tym 3 dwutomowe) czyli wszystkie, które się ukazały. Reedycja zaś tylko części do Pani Dobrego Znaku włącznie, wydanie pozostałych dwóch stoi pod znakiem zapytania. Najwidoczniej nie zyskały one zbyt dużej popularności i wydawnictwo rozważa czy opłaca się kontynuować. Co prawda dalsza twórczość Kresa również stoi pod znakiem zapytania, tak jak zapowiadane trzytomowe Wieczne Cesarstwo, ale jeśli kiedykolwiek autor wróci do pisania to nie liczcie, że wydadzą je również w starym wydaniu. Jest więc dylemat. Dobrze przemyślcie, które wybrać :) 

1 komentarze:

ashka pisze...

Stare wydanie Księgi Całości obejmuje 6 tomów, ale w odróżnieniu od nowego wydania tylko ostatni tom, "Tarcza Szerni", został podzielony na dwie części.

Nie jest powiedziane, że w przypadku powrotu do pisarstwa Kres ponownie będzie wydawany przez Wydawnictwo Mag.
Wg mnie dylematu nie ma, należy brać stare wydanie, bo nie dość ,że to komplet, to jeszcze ilustrowany. :)

Prześlij komentarz

Ostatnio postanowiłem otworzyć komentarze dla wszystkich. W związku z tym przestroga - komentujących anonimowo proszę o podpisywanie się. Komentarz anonimowy + wątpliwa jego wartość = śmietnik to samo tyczy się podpisanych komentarzy anonimowych, które uznam za zwykły spam. Anonimów proszę również o stosowanie chociaż podstawowych zasad ortografii. Porządek musi być, dziękuję, dobranoc!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...